Poza drużynami na terenie obozu codziennie też dostajemy update co tam u innych drużyn z naszego szczepu i jakie ich spotykają przygody.
Starsze dziewczyny obecnie są na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i pogłębiają tajniki wspinaczki skalnej. Poza samym wspinaniem też oczywiście korzystają z uroków Jury i sporo wędrują!
Ostatnie dni wypełnione były intensywną pracą nad naszymi pionierkami. Podobozy powoli nabierają kształtów i pojawia się w nich coraz więcej konstrukcji. W tym momencie wszyscy już śpią na pryczach! W ferworze pracy dbamy jednak o chwile odpoczynku i korzystamy z kąpieli w jeziorze, tym bardziej, że pogoda w ostatnich dniach nieco się poprawiła.
Dni mijają nam szybko, więc lada moment odłożymy piły, siekiery i młotki i zaczniemy najlepszą część obozu – zajęcia
Udało się wszystkim dotrzeć do lasu! Cisza w obozie już się skończyła i dzisiaj zawitał radosny gwar i dźwięki pracy w podobozach. Po długiej podróży zuchy, harcerki i harcerze wbiegli na teren obozu i rozpoczęło się pełne życie w obozie. Najbliższe dni na pewno będą dużym wyzwaniem dla każdej drużyny, a pierwszym wyzwaniem będzie zbudowanie pryczy do spania. Dzisiaj póki co prace w podobozach były pracami przygotowawczymi. Każdy zastęp ma rozłożony namiot i jutro będzie gotowy do dalszego działania. Ciekawe jak szybko pójdzie pionierka w zastępach i drużynach. Będziemy regularnie informować co tam u nas! A z innych ciekawostek to dzisiaj na obiadokolację było pyszne spaghetti.
Obóz już stoi i czeka na przybycie drużyn! Teraz zostało nam dopięcie ostatnich drobiazgów i posprzątanie po pracy. Magazyny są pełne, sprzęt przygotowany, miejsca na podobozy wybrane a komendy i kolonie zuchowe są już rozstawione. Kwaterka wyciska z siebie ostatnie poty, żeby przed przyjazdem obozu wszystko było piękne i błyszczące.
Ekipa organizująca obóz też ma bardzo dużo na barkach. Zorganizowanie hurtowni czy dopięcie wszelkich formalności są dość trudnymi zadaniami, które wymagają sporego zaangażowania, czasu i chęci. Oczywiście to tylko drobny przykład obowiązków komendy obozu. Są tutaj też już z nami osoby spoza komendy, które pomagają nam w prowadzeniu obozu. Póki co jest z nami ratownik wodny i dostawczyni, ale jeszcze przed przyjazdem wszystkich uczestników, będzie tu z nami cała kadra cywilna!
Humory zdecydowanie wszystkim dopisują. Dzisiaj szykuje się ostatnie ognisko w naszym gronie, na którym odbędzie się najlepszy festiwal muzyczny w rejonie – BORNSTOCK. Drużynowi już czekają w Warszawie na jutrzejszy poranek i jutro o 6:15 się wszyscy spotkają!
Niżej wrzucam trochę zdjęć z ostatnich dni.
Też udało się znaleźć na telefonie Elfa jakieś zdjęcie zakopanego w lesie TIRa:
I na kwaterce mieliśmy też już dwie imprezy urodzinowe:
A tutaj kilka zdjęć z dzisiaj:
Póki co tyle. Jeśli starczy nam czasu to jutro podzielimy się z Wami naszymi surowymi budowlami a jak już przyjedzie obóz to spodziewajcie się relacji z życia drużyn!
Wczoraj odbyło się szkolenie przeciwpożarowe, na którym wszyscy uczestnicy i kadra obecni na kwaterce przećwiczyli sytuacje awaryjne związane z ogniem. Dokładnie omówiliśmy procedurę ewakuacyjną, a następnie przeszliśmy do części praktycznej, w trakcie której wykorzystywaliśmy dostępny na obozie sprzęt przeciwpożarowy. Teraz już każdy z nas wie, jak poradzić sobie w takiej sytuacji – bezpieczeństwo przede wszystkim!
A jak nam idzie na kwaterce? Zdecydowanie do przodu. Wszystkie konstrukcje nabrały już finalnych kształtów i brakuje im tylko kosmetycznych poprawek. Jeszcze tylko kilka uderzeń młotków i jesteśmy gotowi na przyjazd wszystkich uczestników i uczestniczek. Nie możemy się doczekać!
Dzisiaj właśnie minął trzeci dzień kwaterki i nasze tempo już trochę zwolniło. Piły, młotki, toporki i szpadle już nie muszą się tak spieszyć jak na początku bo mamy już bardzo dużo zbudowanego obozu. Niestety żyjemy w niepewności pogodowej ale radzimy sobie świetnie. Na szczęście obyło się bez większych deszczów. Łapcie trochę zdjęć z budowy!
Tegoroczny blog obozowy właśnie rusza! Od dzisiaj można się spodziewać regularnych wpisów i relacji z naszych obozowych przygód. Będziemy się tutaj dzielić ze światem tym jak wygląda życie w lesie i oprócz wielu ciekawostek oraz newsów z życia drużyn też będzie możliwość śledzenia fotoreportażu z samego serca obozu.
W końcu udało nam się znaleźć chwilę na napisanie kilku słów. Jesteśmy w ferworze pracy ale już sporo ciekawego się u nas wydarzyło. Dwa dni temu przyjechaliśmy do pięknego lasu nad jeziorem Pile przy Bornem Sulinowie. Podróż była wybitnie długa i pewnie jest to jedna z dłuższych tegorocznych podróży obozowych naszego hufca. Większość trasy na obóz pokonaliśmy pociągiem a na miejsce obozowe dojechaliśmy koło 20:00. Jednak najważniejsze jest to, po co przyjechaliśmy do tego lasu… Przyjechaliśmy zbudować obóz! Wczorajszy dzień miał się składać jedynie z drobnego prostego zadania, którym miało być rozpakowanie ciężarówki ze sprzętem. Zadanie okazało się nie być ani drobne ani łatwe. Rozpakowanie ciężarówki zajęło nam cały dzień. Spotkaliśmy się z kilkoma utrudnieniami, które można zaliczyć do zdarzeń losowych. Ciężarówka brawurowo podjęła próbę dojechania pod samo zgrupowanie. Z próby niestety wynikło jedynie zakopanie się TIRa. Nasza silna i odważna ekipa oczywiście poradziła sobie z tym bez żadnego problemu. Zaczęliśmy rozpakowywanie TIRa daleko za naszym obozem a sprzęt dowoziliśmy inną, mniejszą, ciężarówką. Po rozpakowaniu sprzętu zostało jeszcze zadanie wyprowadzenia TIRa z lasu. Najpierw próbę ciągnięcia podjęła druga ciężarówka. Niestety bez skutku. Musieliśmy wezwać silniejsze maszyny. Dopiero koparka poradziła sobie z wyciągnięciem naszego TIRa. Było to naprawdę duże przedsięwzięcie. Dzisiejszy dzień był dniem dużo lżejszym w porównaniu z wczoraj. Wyspaliśmy się i ruszyliśmy z budowlami obozowymi. O dziwo naprawdę szybko nam idzie budowa. Na szczęście humory dopisują i wszyscy się świetnie bawią. Atmosfera jest przednia!
Na koniec dzielimy się zdjęciami. Niestety nie mamy wiele zdjęć z dnia wczorajszego bo naprawdę było trudno się oderwać od emocji i zadań ale wrzucamy w sumie sporo fotek.
Nasza przygoda w lesie już się skończyła ale pozostały nam po niej niesamowite wspomnienia. Depionierka szła szybko i sprawnie a watra była super. Obóz minął niesłychanie szybko i mamy nadzieję, że za rok będzie jeszcze ciekawiej i fajniej niż w tym roku.
Już jutro wracamy z obozu. Tak jak przy wyjeździe, prosimy o czekanie poza terenem szkoły.
Od razu po przyjeździe zawiążemy krąg, a po nim zapraszamy do odebrania zuchów. Będzie to około godziny 14. Pomożemy zuchom dojść z plecakami do furtki 😉
Harcerze i harcerki oraz starsi będą pomagali w rozpakowaniu ciężarówki. Mamy nadzieję że pójdzie to sprawnie, koniec będzie około godziny 16– wtedy można przyjeżdżać po harcerzy.
Tak jak w poprzednich latach, będziemy wdzięczni również Państwu za pomoc w rozładunku. Chętnych do pomocy rodziców zapraszamy na 14, prosimy o pozostanie w maseczce i zachowanie dystansu.
Młotki poszły ponownie w ruch. Tym razem służą do odbijania a nie do przybijania. Niestety towarzyszy nam dzisiaj żałobny deszcz, który nas powoli żegna z Kurkami. Mamy nadzieję, że jutro pogoda dopisze i uda nam się spakować na ciężarówkę suche namioty.