Wczoraj odbył się festiwal obozowy w Klubie pod Gwiazdą. Całość została przygotowana przez starszych chłopaków. Każda drużyna przygotowała unikalny występ a tematem przewodnim festiwalu był rap.
Fot.: Łukasz Kozłowski
W drużynach zuchowych ostatnio się sporo działo. Starsze zuchy były na wędrówkach i spały pod namiotami a młodsza gromada była na długiej całodziennej wędrówce. Drużyny harcerskie wybrały się na chatki i zastępy się podchodziły nawzajem. Dzień po chatkach odbyła się impreza na orientację dla drużyn młodszych. Starsi chłopcy przygotowali festiwal, z którego zdjęcia będą już jutro. Wielkim sukcesem drużyny starszej był obiad, który był na czas i bardzo smacznie wyszedł.
Życie obozowe powoli toczy się naprzód. Drużyny są pochłonięte własnymi zajęciami a wczoraj wieczorem większość wyszła na chatki. Starsze harcerki wychodzą dzisiaj na spacer a starsi chłopcy jutro. Chłopaki jutro odwiedzą Źródła Łyny. Został nam już tylko tydzień obozu. Czas przy dobrej zabawie leci nieubłaganie szybko. Niebawem więcej zdjęć.
Fot.: Łukasz Kozłowski
Wczoraj odbył się dzień otwarty w podobozach. Była to jedyna okazja, żeby odwiedzić podobozy innych drużyn. W tym roku staramy się dotrzymać wszelkich środków bezpieczeństwa, a jedną z zasad obowiązujących na obozie jest zakaz wchodzenia do podobozów innych drużyn. Żeby zaspokoić ciekawość zuchów i harcerzy zorganizowaliśmy dzień, podczas którego można było drużyną wejść do innych podobozów. Podczas zwiedzania podobozów chodziliśmy w maseczkach i poruszaliśmy w naszych stałych grupach.
Fot.: Łukasz Kozłowski
Zebrało się trochę zaległych zdjęć z ostatnich kilku dni.
Każda drużyna już działa według własnego planu. Mamy na obozie Mnichów z dalekich azjatyckich świątyń, poszukiwaczy kamieni żywiołów z Yaosu, drwali Króla Kaspiana, postacie z lektur szkolnych, postapokaliptycznych wirusologów, ogrodniczki z Tajemniczego Ogrodu i Różę Wiatrów.
Obóz już stał się maszyną, która działa w pełnej mocy.
Fot.: Łukasz Kozłowski
Do robienia i wrzucania zdjęć na bloga potrzebna jest nam energia elektryczna.
Na szczęście znamy technologie pozwalające pozyskiwać prąd z odnawialnych źródeł energii. Na obozie stosujemy panele słoneczne, które są ustawione pod odpowiednim kątem i mają możliwość ruchu w jednej płaszczyźnie, przez co łapiemy jak najwięcej słońca się da.
Więcej zdjęć z życia obozowego niebawem.
Pierwszej nocy obozu odbyło się przekazanie drużyny 40WDSHy. Hubert na pewno wniesie do drużyny mnóstwo werwy i pozytywnej energii. W prowadzeniu drużyny będzie mu pomagał Adam i zastępowi: Stefan, Kacper i Paweł. Atmosfera panująca w drużynie jest przednia.
Hubert jest najlepszym następcą jakiego drużyna mogła dostać. Wiem, że jest w stanie poprowadzić chłopaków na koniec świata i pokazać im nowe horyzonty.
Powodzenia!
Kozi
Fot.: Łukasz, Adam, Antek i Kasia Boro
To dopiero trzeci dzień obozu a już trudno zapamiętać ile rzeczy się wydarzyło.
Drużyny mają się świetnie i działają w podobozach.
Już za nami pierwsze ćwiczenia ewakuacyjne i możemy śmiało powiedzieć, że jesteśmy dobrze przygotowani na wypadek zagrożenia. Dzisiaj też odbyło się wspólne przeżywanie niedzieli dla chętnych osób.
Pionierki namiotów są już skończone lub powoli zbliżają się ku końcowi. Czas na stawianie innych budowli w podobozach właśnie się zaczyna. Gotowanie w podobozach już się dobrze sprawdza a jak kuchnie będą zbudowane i dopięte na ostatni guzik, gotowanie obiadów dla drużyny stanie się przyjemnością.
Więcej informacji niebawem.
Fot.: Łukasz Kozłowski
Obóz ledwo przyjechał a już wszyscy są we własnych podobozach i ciężko pracują nad swoimi pionierkami. Cały sprzęt trafił do podobozów i zostały rozstawione namioty zastępów. Właśnie rodzą się koncepcje pionierek zastępów oraz pierwsze stelaże na prycze i półki stają w namiotach. Panuje super atmosfera i zapowiada się bardzo fajny obóz!
Załączamy dodatkowo kilka zdjęć z końca kwaterki.
Fot.: Łukasz Kozłowski