Ten blog to taki żart, prawda? W zeszłym roku obszerne sprawozdanie z kwaterki, od rozpoczęcia obozu codziennie post, kilka-kilkanaście zdjęć i obszerna relacja z życia obozowego. Teraz 2 posty i SZEŚĆ zdjęć. Gdzie frajda z czytania co robicie, z szukania dziecka wśród dziesiątek fotek? Żyjecie w ogóle? Wiemy, że brak wiadomości to dobra wiadomość, ale czy prowadzenie bloga mógłby przejąć ktoś nim zainteresowany?
Zmartwiony tato,
nasz blog nie jest żartem. Rozumiem, że ta mało uprzejma uwaga jest wyrazem frustracji. Przykro mi, że do tego doszło z naszego powodu, ale Nie wyrabiamy się.
W zeszłym roku obóz prowadziliśmy w 6 osób, teraz jest nas 4.
W pierwszej kolejności staramy się by dzieciaki miały co jeść, gdzie spać. Później upewniamy się, że zaplanowany program działa. Dalej zajmujemy się wszystkimi pilnymi sprawami jak: naprawa pomostu, cieknąca pompa, niedowiezione ziemniaki, kontrola sanepidu, brak internetu itd.
Na bloga zostaje mało czasu…
mikołaj
Tato nie martw się wyluzuj, dzieci napewno doskonale bawią się bez telefonów, tabletów, laptopów itp.
Takie obozy będą pamiętać do końca życia.
Zawsze można napisać list do dziecka – moźe odpowie jak deszcz nie zmoczy kartki 🙂
popieram „zmartwionego tatę”, oddajemy dzieci pod opiekę na tak długi okres i nie wiemy co się z nimi dzieje. Oczekujemy więcej fotek z wszystkich drużyn.
Komendancie, popieram! To nie Big Brother tylko obóz harcerski 🙂 Też jestem tatą i codziennie zaglądam czy są nowe zdjęcia, ale najważniejsze jest aby harcerze i zuchy na obozie byli bezpieczni i szczęśliwi. Miło jest zobaczyć uśmiechnięte buzie pociech na zdjęciach, ale jeśli zdjęć nie ma na blogu, to i tak wierzę, że są te uśmiechy. Pozdrowienia dla całej kadry i wielkie dzięki za Waszą pracę z naszymi dziećmi.
Pięknie! Prosimy o jakieś newsy o Starszych Zuchach.
PolubieniePolubienie
Ten blog to taki żart, prawda? W zeszłym roku obszerne sprawozdanie z kwaterki, od rozpoczęcia obozu codziennie post, kilka-kilkanaście zdjęć i obszerna relacja z życia obozowego. Teraz 2 posty i SZEŚĆ zdjęć. Gdzie frajda z czytania co robicie, z szukania dziecka wśród dziesiątek fotek? Żyjecie w ogóle? Wiemy, że brak wiadomości to dobra wiadomość, ale czy prowadzenie bloga mógłby przejąć ktoś nim zainteresowany?
PolubieniePolubienie
Zmartwiony tato,
nasz blog nie jest żartem. Rozumiem, że ta mało uprzejma uwaga jest wyrazem frustracji. Przykro mi, że do tego doszło z naszego powodu, ale Nie wyrabiamy się.
W zeszłym roku obóz prowadziliśmy w 6 osób, teraz jest nas 4.
W pierwszej kolejności staramy się by dzieciaki miały co jeść, gdzie spać. Później upewniamy się, że zaplanowany program działa. Dalej zajmujemy się wszystkimi pilnymi sprawami jak: naprawa pomostu, cieknąca pompa, niedowiezione ziemniaki, kontrola sanepidu, brak internetu itd.
Na bloga zostaje mało czasu…
mikołaj
PolubieniePolubienie
Tato nie martw się wyluzuj, dzieci napewno doskonale bawią się bez telefonów, tabletów, laptopów itp.
Takie obozy będą pamiętać do końca życia.
Zawsze można napisać list do dziecka – moźe odpowie jak deszcz nie zmoczy kartki 🙂
Pozdrawiamy gorąco z Kołobrzegu:)
PolubieniePolubienie
popieram „zmartwionego tatę”, oddajemy dzieci pod opiekę na tak długi okres i nie wiemy co się z nimi dzieje. Oczekujemy więcej fotek z wszystkich drużyn.
PolubieniePolubienie
Komendancie, popieram! To nie Big Brother tylko obóz harcerski 🙂 Też jestem tatą i codziennie zaglądam czy są nowe zdjęcia, ale najważniejsze jest aby harcerze i zuchy na obozie byli bezpieczni i szczęśliwi. Miło jest zobaczyć uśmiechnięte buzie pociech na zdjęciach, ale jeśli zdjęć nie ma na blogu, to i tak wierzę, że są te uśmiechy. Pozdrowienia dla całej kadry i wielkie dzięki za Waszą pracę z naszymi dziećmi.
PolubieniePolubienie